Przedsiębiorcy często pytają: „W co teraz inwestować – TikTok, Facebook czy Google Ads?”. Zanim jednak włożysz kolejne środki w nowe kanały, musisz sprawdzić, co dzieje się z Twoim obecnym marketingiem. Puszczanie płatnego ruchu na dziurawą i niesprawną infrastrukturę marketingową to najszybsza droga do spalenia budżetu.
Dlatego raz w roku (a najlepiej raz na kwartał) warto przeprowadzić tzw. audyt marketingu. Nie potrzebujesz do tego drogiej agencji – podstawowe rzeczy sprawdzisz sam w ciągu kilku godzin. Oto 5 obszarów, które musisz przetestować.
1. Analiza drogi kontaktu (Niewidzialne bariery)
Najczęstszą przyczyną braku zapytań nie jest słaby ruch, ale to, że zmuszasz klienta do pokonywania toru przeszkód, by się z Tobą skontaktował.
– Sprawdź to: Wejdź na swoją stronę na telefonie komórkowym i spróbuj z niej zadzwonić. Czy numer telefonu jest „klikalny” (wybiera się od razu po tapnięciu)? Czy formularz kontaktowy da się łatwo wypełnić, a przyciski są odpowiednio duże?
– Pułapka: Formularze, które po wysłaniu wyrzucają enigmatyczny błąd, o którym Ty nawet nie wiesz! Przetestuj swój formularz wysyłając testową wiadomość.
2. Profil Firmy w Google (Twój sieciowy fronton)
Dla lokalnych biznesów to absolutny priorytet. Wizytówka w Google Maps to pierwsze, co widzi lokalny użytkownik.
– Sprawdź to: Czy nazwa firmy nie jest naszpikowana sztucznymi frazami? Czy godziny otwarcia są zgodne z prawdą? Jak dawno dodałeś nowe zdjęcie?
– Zadanie specjalne: Otwórz incognito Google i wpisz „swoja usługa + miasto”. Na którym miejscu w mapkach jesteś? Przeanalizuj wizytówki trzech firm, które są wyżej od Ciebie – ile mają opinii, jaka jest ich średnia, czy odpowiadają na komentarze?


3. Audyt treści na stronie internetowej (Język korzyści vs Żargon)
Większość firmowych stron internetowych choruje na tzw. „zespół skupienia na sobie”. Wszędzie widnieją hasła: „my jesteśmy”, „nasza oferta”, „posiadamy sprzęt”. Klienta to nie obchodzi – on chce wiedzieć, co Ty zrobisz DLA NIEGO.
– Sprawdź to: Przeczytaj głośno teksty na swojej stronie głównej. Następnie zadaj sobie brutalne pytanie: „I co z tego?”. Jeśli piszesz „Mamy 20 lat doświadczenia”, to klient pyta: „I co z tego?”. Odpowiedź powinna brzmieć: „…dzięki czemu unikniesz kosztownych błędów przy montażu i zyskasz spokój na lata”. To jest to, co klient chce usłyszeć.
4. Spójność obietnicy w reklamach
Jeśli prowadzisz jakiekolwiek działania płatne (reklamy w social mediach, ulotki, Google Ads), musisz sprawdzić ich zgodność ze stroną docelową (landing page).
– Sprawdź to: Czy reklama, która krzyczy „Darmowa wycena dachów!”, prowadzi na dedykowaną stronę z formularzem darmowej wyceny, czy może na ogólną stronę główną Twojej firmy, gdzie klient musi tego formularza szukać? Przerwanie tzw. „zapachu informacji” między reklamą a stroną to jeden z głównych zabójców konwersji.
5. Analityka i mierzenie (Liczby nie kłamią)
Nie możesz poprawić tego, czego nie mierzysz. Nie polegaj na instynkcie – sprawdź twarde dane.
– Sprawdź to: Czy masz podpięte Google Analytics 4 (GA4)? Jeśli tak, to jak wygląda czas spędzany na stronie i z jakich urządzeń wchodzą użytkownicy? Czy skonfigurowałeś tzw. „Zdarzenia” (Events) do mierzenia tego, ile osób realnie klika w numer telefonu na stronie mobilnej?
Podsumowanie
Audyt marketingu to moment, w którym wyłączasz emocje i zaczynasz patrzeć na swój biznes oczami bezwzględnego klienta. Często okazuje się, że wprowadzenie kilku drobnych zmian – takich jak naprawienie zepsutego formularza, dodanie klikalnego numeru telefonu czy odpowiadanie na zaległe opinie w Google – może podnieść liczbę zapytań z dnia na dzień, bez wydawania dodatkowej złotówki na reklamę.